Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi karotti z miasteczka Zduńska Wola/Łódź. Mam przejechane 13671.49 kilometrów w tym 3647.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.10 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy karotti.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
21.31 km 0.00 km teren
01:03 h 20.30 km/h
Max prędkość:34.28 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Kalorie:- (kcal)
Rower:Felcik

WOŚP na Placu Wolności

Niedziela, 8 stycznia 2012 · dodano: 08.01.2012 | Komentarze 0

Pomimo kiepskiej pogody postanowiliśmy z Przemkiem zobaczyć choć kilka atrakcji jakie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zafundowała Łodzianom na 20 Finał akcji. Na rozpoczęcie przemarszu około 60 koni z placu Shilera spóźniliśmy się nieco, ale łatwo było szarżę znaleźć i dogonić, głównie za sprawą dużej ilości kup, których służby sprzątające jeszcze nie usunęły. Na Placu Wolności zastaliśmy więc wielu jeźdźców na przepięknych koniach, a także bryczki i walczących rycerzy. Kilka fotek do albumu, kilka złotych do puszeczki, czerwone serduszka na pierś (a raczej na rower bo na ubraniu kiepsko się trzymały, jakiś słaby ten klej :P) i w drogę do Łagiewnik, sprawdzić jak bardzo grząsko jest w lesie. Grząsko, brudno, mokro, potem się jeszcze rozpadało więc czym prędzej do ciepłego i suchego domku wróciliśmy. Muszę zacząć jeździć na nowo, bo kondycja żadna a bez treningu przecież sama nie przyjdzie. Trzeba będzie reaktywować jakąś grupkę kolarzy łódzkich bo tak zawsze raźniej ;)
Ułani na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy © karotti

Zabytkowa bryczka na Placu Wolności © karotti

Rycerze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy © karotti
Kategoria: <50


Dane wyjazdu:
25.58 km 0.00 km teren
01:11 h 21.62 km/h
Max prędkość:37.67 km/h
Temperatura:7.0
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Kalorie:- (kcal)
Rower:Felcik

Rozruszanie kości

Wtorek, 3 stycznia 2012 · dodano: 03.01.2012 | Komentarze 0

Tak dawno mnie tu nie było, że zapomniałam że Bikestats wogóle istnieje... O rowerze zapomnieć nie mogłam bo stoi w moim pokoju ale do czego służy to już była inna kwestia. W każdym bądź razie zdążył się już na tyle zakurzyć, by mnie skutecznie do jazdy dziś zmotywować. Poza pięknym słoneczkiem i około 7 stopniach na plusie było mokro więc teren sobie odpuściłam. Wypad krótki bo tyłeczek nieprzyzwyczajony do siodełka.
Kategoria: <50