Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi karotti z miasteczka Zduńska Wola. Mam przejechane 18493.63 kilometrów w tym 4576.14 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.80 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy karotti.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
123.04 km 4.00 km teren
05:35 h 22.04 km/h
Max prędkość:41.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

I zjazd teamu i moja pierwsza setka :P

Sobota, 28 marca 2009 · dodano: 28.03.2009 | Komentarze 6

I w końcu nadszedł ten dzień, kiedy miała nastąpić pierwsza w historii konfrontacja wszystkich (no prawie wszystkich...) członków nowego, elitarnego teamu rowerowego Mar & Partners Race Team. W związku z wyznaczonym miejscem spotkania, powstało nurtujące Łodziaków od tygodni pytanie, jak dotrzeć do Piotrkowa. Odległość zdecydowanie do przepedałowania, problem tkwił tylko w naturze nieobliczalnej, marcowej pogody. Ile prognoz, tyle możliwych wersji, dlatego wspaniałe słońce budzące ze snu łódzkich bikerów, rozwiało wszelkie wątpliwości. Pozostało tylko spakować najpotrzebniejsze rzeczy, odziać się w wyjątkowo lekkie stroje i wyruszyć na podbój suchych i jakże przystępnych szos.

Wyruszyłam spod akademika wraz z Mariuszem, kilka ulic dalej dołączyła do nas Ania i w takim już składzie dojechaliśmy do miejsca spotkania, którym było Hotel i Karczma "POD DOBRYM ANIOŁEM", w takim też wróciliśmy do Łodzi. Jechało się świetnie; ciepło, słonecznie i w doborowym towarzystwie, czego by tu więcej chcieć? Jak widać po średniej, nie spieszyło nam się zanadto, muszę tu jednak zaznaczyć, że do Piotrkowa jechaliśmy cały czas pod wiatr, ciepły lecz południowy i zdecydowanie silny. Z powrotem okazało się także, że mieliśmy pod górkę, ale dzięki temu powrót był mniej męczący.

Spotkanie odbyło się sprawnie, rzeczowo i w miłej atmosferze. Omówione zostały najważniejsze tematy, rozdano stroje, bidony, itp. Po załatwieniu wszystkich spraw udaliśmy się prawie całą ekipą na krótki trening, co dla nas oznaczało dodatkowe kilkanaście kilometrów, w tym ok 4-5 km jazdy po błotku. Ale czego się nie robi dla integracji przyszłych pogromców maratonów...

No i tak całkiem przypadkiem zrobiłam pierwszą w swoim życiu (w ciągu jednego dnia) setkę. A nawet troszkę więcej :)
Kategoria >100



Komentarze
mavic
| 20:10 poniedziałek, 30 marca 2009 | linkuj Gratuluję! Pierwsza setka zrobiona więc teraz będzie już tylko z górki.
Trening podstawą dobrych wyników na maratonie ;)
camelek86
| 10:37 niedziela, 29 marca 2009 | linkuj Super! Szybko zrealizowałaś plany o setce:) Gratuluje dystansu i średniej!
karotti
| 21:36 sobota, 28 marca 2009 | linkuj wyjechaliśmy ok 8 30, na miejsce dotarliśmy kilka minut przed 11
Pixon
| 20:40 sobota, 28 marca 2009 | linkuj Gratuluje, ten który powstaje z martwych....ale tylko na chwilę
Xanagaz
| 19:55 sobota, 28 marca 2009 | linkuj O której byliście w Piotrkowie?

karotti
| 19:13 sobota, 28 marca 2009 | linkuj a no i pozdrawiam wielkiego nieobecnego Pixona :P
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa czase
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]